Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muszla szara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muszla szara. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 czerwca 2014

heeeejjjj... jesteście tam... ?????????????




moje drogie Panie... mamy cały miesiąc dla siebie...no chyba, że..... jesteście fankami futbolu iiiiii zamierzacie śledzić rozgrywki Mundialowe?????? ;) :) Muszę się przyznać, że nigdy mnie ten sport jakoś nie wciągnął... w całej tej imprezie interesuje mnie jednak dzień rozpoczęcia i zakończenia :). Choć tym razem relacja z rozpoczęcia okazała się totalną klapą... :(((((((((

Dość już o piłce...;) Zerknijcie proszę co przygotowałam wczoraj...  Naszyjnik z koralem i muszlą szarą.... tadaaammm... 














niedziela, 1 września 2013

im więcej, tym lepiej...



W myśl tegorocznej modowo- biżuteryjnej zasady... "im więcej na ręku, tym lepiej", skleciłam dzisiaj bransoletkę do dwukrotnego zamotania na łapce. Wśród koralików znajdziecie... plasterki muszli szarej oraz zielony howlit.

Zdjęcia, które dla Was stworzyłam zawierają również obrazki "obcych" bransoletek. Myślę, że połączenie tych trzech błyskotek, daje bardzo fajny efekt. Oceńcie sami... ;) :*









***










sobota, 11 maja 2013

zamówienie



Zdaje się, że nie pokazywałam Wam jeszcze tego... Cały komplecik, powstał na zamówienie. Błyskotki miały pasować do lnianej sukienki, na której działy się różne rzeczy... :) dokładniej rzecz ujmując, sukienka wykonana była z naturalnego koloru lnu z pewnymi białymi aplikacjami. Dodatkowo, wykończona była dekoltem typu woda. Muszę przyznać, że zadanie nie było łatwe i trochę mi czasu zajęło zanim do głowy przyszedł mi taki oto pomysł...


Doskonały w swej prostocie... 






Na początku była bransoletka... . 


...Tak! To właśnie od niej zaczęłam. Do jej wykonania użyłam bryłek surowego pirytu, który niegdyś zakupiłam i odłożyłam do skrzyneczkowej przegródki pod tytułem "przyda się". Nio i cio... i przyszła ta pora, że "przydasie" może być użyte. :)
Chwilkę później pod rękę nawinął mi się lniany sznurek. Coś tam zakombinowałam, poplątałam i ponawlekałam pirycik. Sznur takich kamorków mógłby być dosyć ciężki, więc "odchudziłam" go leciusieńką plątaninką metalu. 
W kolczykach zaś, piryt zastąpiłam szarą muszlą z dodatkiem srebrnych płyteczek o nieregularnych kształtach. Całkiem fajnie się to wszystko skomponowało, a ja byłam przeszczęśliwa, że udało się zakończyć to zadanie specjalne.







Delikatnie połyskujące elementy w połączeniu z matowymi szarościami zdają się być dosyć uniwersalną kombinacją i mogłyby towarzyszyć także i innym letnim kreacjom. 








Bransoletkę mota się dwukrotnie wokół nadgarstka.







Dziś, to by było na tyle... Udanego weekendu!!! :******





wtorek, 9 kwietnia 2013

kontrasty...







Ostatnio naszło mnie coś na zestawianie kontrastujących ze sobą kolorków. W poniżej prezentowanym naszyjniku połączyłam granatową ceramikę, czerwony koral, szarą muszlę tęczową oraz niebieskie szklane koraliki i sznurek. 










wtorek, 10 lipca 2012

muszla szara

Muszla szara tęczowa, która jest  "bohaterką" tego posta pozostaje moim ulubionym kamieniem do klecenia naszyjników. Choć jest  to dość drogi element, to mogłabym go kupować całymi sznurami i w różnych formach. Doskonale komponuje się z całą paletą barw.
Do wyrobu poniższej biżuterii wykorzystałam również  koral, labradoryt (to te małe elemenciki pomiędzy koralem) i kostki z masy perłowej.