Nie wiedzieć czemu, moja ostatnia "produkcja" baaaaaaaaaaaaardzo kojarzy mi się z latem. Oczami wyobraźni, do poniższego wisiorka domalowuję sobie kolejno... luźno powiewającą na wietrze lnianą koszulę, słomkowy kapelusz, szorty, plecioną torebkę... za tym dalej pojawia się... plaża, gorący piasek i słoneczko... ach... rozmarzyłam się... mmmm...
Zanim tak konkretnie (i Ja i Wy) zabierzemy się do pracy, przemycę tylko to ostatnie moje dzieło. Wyglada na to, że... LAWA RULEZ! :D aaaaaa... do niej dodałam Koral.. koral w kulce, koral w plasterku, koral w bryłce, koral w prawie każdej postaci ;)
***
a u mnie w domku... Światecznych dekoracji... to ciągle nie koniec... :D
Dzisiejszy post będzie w dość zimnych kolorkach. Począwszy od naszyjnika, którego wykonałam z kulek czarnej lawy i szarej ceramiki, na dekoracjach skończywszy...
***
hu hu ha... nasza zima zła... stąd... i...moja.. mroźna dekoracjaaaaaaaa
Rano nie mogłam spać, więc wyciągnęłam zakupione jakiś czas temu w Empiku tekturowe literki i wzięłam się za malowanie.... Tadaam...!!! Zanim cała rodzinka się obudziła i wstała na śniadanko... moje XMAS było już dwuktrotnie pomalowane!
Na poniższych zdjęciach znajdziecie naszyjnik składający się z kostek i kółek masy perłowej oraz lawy. Kontrastowe zestawienie czerwieni i różnych odcieni niebieskiego fajnie nadadzą charakterek nie jednej kreacji. :)