Moje kochane kobitki, zanim przejdę do obwieszczenia wyników mojego pierwszego CANDY czy jak kto woli ROZDANIA... Chciałabym Wam okrutnie PODZIĘKOWAĆ za tak liczny udział. Przeszłyście moje najśmielsze oczekiwania. Dzięki WAM, zaczynam mieć wiarę w siebie, że to co robię ma sens i się podoba.
UWAGA!!! UWAGA!!!A do kogo pojedzie naszyjnik...???
Nie mogę wygrać w totka... więc stanę po tej drugiej stronie i otwieram swój własny totalizator... ;)
1) BĘBEN MASZYNY LOSUJĄCEJ JEST PUSTY...
2) ZWALNIAMY ZAPADNIE
ps. nad wszystkim oczywiście czuwa KOMISJA LOSUJĄCA :-D ;-D
3) iiii... DZIŚ SZCZĘŚLIWE LICZBY TO...
Gratuluję!! A zwyciężczynię poproszę o mailika z adresem. :)
ps. Muszę Wam się przyznać, że trochę się stresowałam przygotowując swoją pierwszą SETĘ, ale bądź co bądź świetnie się przy tym bawiłam. Dlatego też... odwiedzajcie mnie proszę, bo... nie gwarantuję czy przypadkiem w niedalekiej przyszłości nie wyskoczę jeszcze z jakąś rozdawajką.... A po łepetynie chodzi mi już pewien pomysł... ;)

























